Od Vanessy do Maksa

- "Podobno ma lecieć jakaś fajna komedia. Co ty na to?"
- "Mnie pasuje. To do jutra"
-  "Na razie" 
Odłożyłam telefon na szafkę i oparłam się o oparcie fotela. Serb przestał się już wiercić na moich kolanach, więc pewnie zasnął. Zdjęłam go delikatnie, tak by się nie obudził i położyłam na kanapie, a sama ruszyłam do łazienki. Po szybkim prysznicu podążyłam do swojego pokoju i niemal natychmiast zasnęłam.

?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz