W pewnym momencie słysząc czyjś głos podskoczyłam, lecz gdy zobaczyłam znajomego mi chłopaka uśmiechnęłam się lekko.
- Trzeba sobie jakoś radzić. - stwierdziłam robiąc dla niego miejsce na ławce. - Nocny spacer? - spytałam gdy usiadł obok mnie.
Sauber spojrzał na niego z dystansem, po czym położył się obok mojej nogi dalej bacznie go obserwując.
?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz