Film się zaczął, a my w milczeniu spoglądaliśmy na ekran zrywając się co jakiś czas ze strachu. W pewnym momencie poczułem na szyi jakieś dziwne uczucie, jakby coś po mnie chodziło. Wzdrygnąłem się przez co wylałem na koszulkę resztki coli z puszki.
- Emi! Zabiję cię! -krzyknąłem próbując opanować śmiech, bo w końcu było to zabawne.
- Jesteś strachliwy jak baba! -zaśmiała się wstając z kanapy i naśladując mój atak paniki.
Zaśmiałem się pod nosem i chwyciłem z ziemi poduszkę po czym wycelowałem nią w dziewczynę, która padła na podłogę zaskoczona tym atakiem.
?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz