Od Tiago do Emily

Późnym wieczorem postanowiłem wracać już do domu. Przeszedłem przez ulicę i już miałem ruszyć kolejną ulicą przez centrum, gdy mój wzrok zatrzymał się na pobliskim parku. W sumie to przechodząc tędy wcześniej dotrę do domu.
Podążyłem alejką przed siebie wlokąc nogę za nogą. Ludzi nie było zbyt wielu ale mój wzrok i tak wyłapał z pomiędzy nich znajomą twarz. Emily siedziała na ławce kawałek dalej bawiąc się z jakimś psem.
- Niezłą ochronę sobie załatwiłaś -zaśmiałem się podchodząc do nich.

Emily?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz