Odwzajemniłem uśmiech i spojrzałem na dziewczynę. Tak ładnie wyglądała gdy była w dobrym humorze.
- Odprowadzić cię? -spytałem
- Jeśli chcesz -zerknęła na mnie
Bez słowa wyrównałem krok z dziewczyną i razem podążyliśmy jedną z alejek. Max bez przerwy plątał się nam pod nogami co wywoływało w mojej towarzyszce wybuchy śmiechu. W pewnym momencie psiak zaplątał smycz wokół moich nóg tak, że spadłem na zimie ciągnąc ze sobą Emily.
Emily <Sorki, że tak długo ale mam problem z netem>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz