Od Tiago do Emily

- Coś w tym stylu -odparłem i widząc minę psa Emily zaśmiałem się- Chyba mnie nie polubił.
- Eeee...On tak ma z nieznajomymi -uśmiechnęła się.
Wyciągnąłem rękę w stronę Saubera, a ten przeniósł spojrzenie z mojej twarzy na dłoń. Obserwował ją bacznie, a gdy zbliżyłem ją na tyle by go pogłaskać warknął cicho.
- Dobra, nie to nie -udałem obrażonego i cofnąłem dłoń.
- Daj spokój -Emi zaśmiała się widząc jak przedrzeźniam jej psa patrząc na niego tym samym spojrzeniem, jakim on patrzył na mnie.

Emi?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz