Od Emily do Tiago

0 | Skomentuj
Po chwili zaśmiałam się, chwyciłam poduszkę która leżała obok mnie i rzuciłam nią w chłopaka.
- Czekaj, zaraz Ci coś przyniosę. - powiedziałem wbiegając po schodach.
Z szuflady wyciągnęłam t-shirt Mike'a i wróciłam do Tiago.
- Od kiedy nosisz męskie koszulki? - spojrzał na mnie z rozbawieniem.
- To nie moja, takiego jednego palanta. Zapomniałam ją wyrzucić, więc jak już będziesz  u siebie możesz tu zrobić za mnie. Tutaj zaraz jest łazienka. - powiedziałam wskazując drzwi.

?

Od Tiago do Emily

0 | Skomentuj
Film się zaczął, a my w milczeniu spoglądaliśmy na ekran zrywając się co jakiś czas ze strachu. W pewnym momencie poczułem na szyi jakieś dziwne uczucie, jakby coś po mnie chodziło. Wzdrygnąłem się przez co wylałem na koszulkę resztki coli z puszki.
- Emi! Zabiję cię! -krzyknąłem próbując opanować śmiech, bo w końcu było to zabawne.
- Jesteś strachliwy jak baba! -zaśmiała się wstając z kanapy i naśladując mój atak paniki.
Zaśmiałem się pod nosem i chwyciłem z ziemi poduszkę po czym wycelowałem nią w dziewczynę, która padła na podłogę zaskoczona tym atakiem.

?

Od Emily do Tiago

0 | Skomentuj
- Przygodowy, komedia, horror, trailer? - spytałam wyciągając kilka filmów.
- Horror? - uśmiechnął się lekko.
Skinęłam głową i dałam mu do wyboru kilka filmów, wspólnie wybraliśmy jakiegoś Diabła Potępionych. Poszłam zrobić popcorn, do miski nasypałam czipsy i wyciągnęłam z lodówki dwie cole po czym ruszyłam do chłopaka. Wszystko postawiłam na stoliku i usiadłam obok niego podkulając nogi.

?

Od Tiago do Emily

0 | Skomentuj
- Z chęcią -uśmiechnąłem się szeroko.
Emily również posłała mi swój uroczy uśmiech. Jak bym mógł jej odmówić? Ruszyłem za nią do jej mieszkania i zostawiając bluzę w przedpokoju podążyłem w głąb pomieszczenia.
- Tutaj -wskazała gestem na salon.
Posłusznie wszedłem do pokoju i usiadłem na kanapie pozwalając Max'owi wskoczyć na moje kolana.
- To co oglądniemy? -spytałem zerkając na dziewczynę.

?

Od Emily do Tiago

0 | Skomentuj
Zaśmiałam się widząc całą sytuację, w jaką nas wplątał. Chłopak powoli rozwiązał nas z pułapki Maxa po czym pomógł mi wstać, ruszyliśmy dalej. Dość szybko, doszliśmy do mnie.
- Może wejdziesz? Oglądniemy jakiś film, zrobimy popcorn. - zaproponowałam uśmiechając się.

Tiago?

Od Tiago do Emily

0 | Skomentuj
Odwzajemniłem uśmiech i spojrzałem na dziewczynę. Tak ładnie wyglądała gdy była w dobrym humorze.
- Odprowadzić cię? -spytałem
- Jeśli chcesz -zerknęła na mnie
Bez słowa wyrównałem krok z dziewczyną i razem podążyliśmy jedną z alejek. Max bez przerwy plątał się nam pod nogami co wywoływało w mojej towarzyszce wybuchy śmiechu. W pewnym momencie psiak zaplątał smycz wokół moich nóg tak, że spadłem na zimie ciągnąc ze sobą Emily.

Emily <Sorki, że tak długo ale mam problem z netem>

Od Emily do Tiago

0 | Skomentuj
Zaczepił mnie na chwilę znajomy i gdy poszedł, Brego gdzieś zwiał. Zaczęłam go nawoływać i latać po parku jak głupia. W końcu zauważyłam jak bawi się z jakimś psem, dopiero po chwili zorientowałam się że to Max.
- Głuptasie, musisz mnie tak straszyć? - spytałam biorąc szczeniaka na ręce.
- Niezły z niego uciekinier. - stwierdził chłopak, zapinając swojego psa na smycz.
- Na chwilę go z oczu nie można spuścić. - uśmiechnęłam się lekko.

?

Od Tiago do Emily

0 | Skomentuj
[...] Spojrzałem na zegarek. Dochodziło południe. W domu nie miałem nic do roboty, a strasznie mi się nudziło, więc postanowiłem wyjść gdzieś. Podszedłem do szafy i wyciągnąłem z niej kilka ubrań. Po chwili miałem już na sobie czarną koszulkę z Nirvany, dżinsy i ciemnoszarą bluzę z kapturem.

  
Zagwizdałem cicho wychodząc na korytarz i kilka minut później przede mną stał już Max. Wziąłem go na ręce i zniosłem po schodach na dół. Pod klatką wypuściłem go na ziemię i zapiąłem smycz po czym skierowałem się do parku, a konkretniej nad tamtejsze jezioro. Po niecałym kwadransie byłem na miejscu. Oparłem się o krawędź mostu i spuściłem psa ze smyczy tak by mógł swobodnie pobiegać po trawie. Niedługo potem znajome szczekanie odezwało się od strony jeziora. Zerknąłem w tamtą stronę i zobaczyłem Max'a biegnącego w moją stronę. Nie był jednak sam. Obok niego radośnie podskakiwał Brego.
- Cześć mały -przywitałem psiaka- Zgubiłeś może Emily?

Emi?

Od Emily do Tiago

0 | Skomentuj
Wróciłam do domu przed 22, od razu poszłam pod prysznic i położyłam się do łóżka, zasnęłam pogrążona w myślach.

Obudził mnie budzik, niby nie musiałam wstawać ponieważ była sobota ale miałam na dziś sporo planów. Poza tym, 9 to nie zła pogodna na wygramolenie się z łóżka. Ubrałam się w luźne ciuchy i wzięłam się za sprzątanie całego domu, gdy skończyłam poszłam pod prysznic i tym samym przebrałam się w bardziej wyjściowy strój, a dokładniej w czarne jeansy koszulę a wychodząc z domu zarzuciłam na siebie ciepłą bluzę.
Jeansy skinny cropped leg
Poszliśmy z Sauberem i Brego na spacer do parku.

Ti?

Od Tiago do Emily

0 | Skomentuj
Obejrzałem się jeszcze za siebie zerkając na Emily po czym dosiadłem się do swoich kumpli. Przyniosłem im i sobie po butelce piwa. Piłem i śmiałem się na głos razem z resztą chłopaków przyłapując się czasem na tym, że nieświadomie zerkam na swoją koleżankę siedzącą na drugim końcu pomieszczenia. Odwróciłem wzrok skupiając się na rozmowie i wziąłem kolejny łyk. Gdy byłem już konkretnie podpity opuściłem znajomych i wyszedłem z baru przechodząc koło Emily i jej brata.
- Cześć -powiedziałem krótko do dziewczyny
- Do zobaczenia -mruknęła przeczesując dłonią włosy.
Wyszedłem na zewnątrz i oparłem się o ścianę biorąc głęboki oddech. Wyciągnąłem z kieszeni telefon i zadzwoniłem po taksówkę, bo nie miałem ochoty wracać pieszo do domu.
Gdy w końcu dojechałem podałem kierowcy pieniądze i wysiadłem z auta. Wbiegłem po schodach na górę przeskakując po dwa stopnie naraz i wpadłem jak burza do mieszkania. Zdjąłem z siebie bluzę i pozostając w samej koszulce i ciemnych dżinsach opadłem na stołek w kuchni. Schowałem głowę w dłonie próbując pokonać senność i zacząłem myśleć o przeszłości.

Emi?

Od Emily do Tiago

0 | Skomentuj
- Cześć. - uśmiechnęłam się.
Chłopak ruszył przed siebie, ja zapięłam Sauberowi smycz a Brego wzięłam na ręce i powolnym krokiem wróciliśmy do domu. Tam zjedliśmy obiad, no i w sumie nie miałam czasu na nic więcej gdyż musiałam iść do klubu. [...] Następnego dnia, wieczorem Maks zaproponował mi wspólne wyjście, a jako że jakiś czas się nie widzieliśmy, zgodziłam się.
- Serio? Nie mogliśmy iść do kina? - spytałam widząc jak otwiera przede mną drzwi do knajpki.
- Nie marudź. Mają dobre sorbety. - stwierdził.
Westchnęłam pod nosem i weszłam do środka, było ciemno, jedyne światło dawały kolorowe światełka, grała dość głośna muzyka. Zamówiliśmy, ruszyłam aby zająć stolik lecz nagle ktoś złapał mnie za nadgarstek. Pierwsze co pomyślałam? Rey. Lecz na szczęście okazał się być to Tiago. Siedział z jakimiś swoimi kolegami.
- Nie przywitasz się? - uśmiechnął się lekko.
- Hej, nie zauważyłam cię. - odwzajemniłam gest.
- Ciebie o coś prosić to... - powiedział podchodząc do mnie a w ręce trzymając tackę z dwoma sorbetami.
- Twój chłopak? - spytał dziwnym tonem, który pierwszy raz słyszałam.
- Brat. - wtrącił się, ciągnąc mnie lekko w stronę wolnych stolików.
- Tak, widzimy się jutro? - spytałam. Chłopak jedynie skinął głową, uśmiechnęłam się lekko i ruszyłam za Maksem.

?

Od Tiago do Emily

0 | Skomentuj
Szczeniak wpadł z rozpędem na Emily. Skakał u jej nóg poszczekując wesoło i merdając ogonem na wszystkie strony.
- Było bardzo fajnie -powiedziałem wyciągając z włosów ostatnie liście- Ale oczywiście nic nie może wiecznie trwać -zaśmiałem się.
- Idziesz już? -spytała zwołując do siebie swoje psy.
- No niestety -westchnąłem- Robota czeka. Ale idę dziś wieczorem na basen. Jakby co to wpadnij, chętnie cię podtopię.
- Ooo... super. Mam przyjść i robić za twój materac?
- Coś w tym stylu -zaśmiałem się zapinając smycz Max'owi.- To na razie.

Emi?

Od Emily do Tiago

0 | Skomentuj
- Oj, pożałujesz. - zaśmiałam się. - Sau, wiesz co robić. - powiedziałam a pies zaczął "kopać" liście powodując że wszystko leciało na chłopaka.
Po kilku a może i kilku nastu minutach przerwaliśmy swoją dziecięcą zabawę, zaczęłam zajmować się wyciąganiem liści z włosów i spod bluzki.
- Zaraz... - powiedziałam nagle. - A gdzie Brego? - zaczęłam się rozglądać dookoła siebie.
Chłopak wzruszył lekko ramionami i zaczął podgwizdywać, zrobiłam to samo. Nagle szczeniak wyskoczył z kupy liści biegnąc do mnie radośnie.

?

Od Tiago do Emily

0 | Skomentuj
- Do twarzy ci w liściach -zaśmiałem się rzucając kolejną garścią w dziewczynę.
- Tobie również -liście wyrzucone przez Emily posypały mi się na głowę.
Zacząłem je z siebie ściągać ale nim skończyłem psy zauważyły, że świetnie się bawimy i postanowiły do nas dołączyć. Sauber podbiegł do mnie i przewrócił na ziemię sprawiając, że starta liści na której wylądowałem poszybowała w powietrze,a potem spadła pokrywając mnie od stóp do głów.
- Nie śmiej się -wskazałem palcem na Emi- Max bierz ją!
Szczeniak pociągnął dziewczynę z nogawkę spodni i wywrócił ją na ziemię szczekając zadowolony.

?

Od Emily do Tiago

0 | Skomentuj
Skrzyżowałam ręce na piersi, opierając się na ławkę i wbiłam wzrok w dwa bawiące się psy. Nim się zorientowałam, dostałam kupką liści, za czym oczywiście stał Tiago.
- Ej. - zaśmiałam się pod nosem, wyciągając liście z włosów. Kucnęłam, zebrałam garść liści i również rzuciłam nią w chłopaka uśmiechając się pod nosem.

?

Od Tiago do Emily

0 | Skomentuj
- Też go widziałem -spojrzałem na Emily, która chyba nie mogła wytrzymać i spojrzała na mnie- Pogadaliśmy sobie.
- Co mu powiedziałeś? -spytała
Nie miałem jej zamiaru zwierzać się z tej rozmowy. W końcu tylko rozwścieczyłem tego typka, a to jej się mogło nie spodobać.
- Nic takiego. -pochyliłem się nad Max'em i podrapałem go za uchem.


Od Emily do Tiago

0 | Skomentuj
Spojrzałam na niego ukradkiem, po czym wzruszyłam lekko ramionami.
- A co ma być? - spytałam.
- Widziałaś go dzisiaj?
- Rano. Zaczepił mnie na ulicy, ale jakoś się go pozbyłam. - westchnęłam pod nosem.

?

Od Tiago do Emily

0 | Skomentuj
- U mnie ok -powiedziałem- A u ciebie?
- Dobrze.
Przeniosłem wzrok z psów na dziewczynę. Nie udało mi się nic wyczytać z jej twarzy więc spytałem
- A co z tym facetem?

Od Emily do Tiago

0 | Skomentuj
Uśmiechnęłam się lekko, widząc szczeniaka chłopaka siedzącym na Sauberze. Jemu oczywiście to nie przeszkadzało, gdyż Brego tak często robi. Zazdrosny podszedł do nich i również wgramolił się na jego grzbiet.
- Zazdrośnik. - stwierdziłam. - Jak tam? - spytałam wstając i otrzepując się z trawy.

?

Od Tiago do Emily

0 | Skomentuj
- Cześć Sauber -powitałem z uśmiechem psa.
Ten tylko spojrzał na mnie z niechęcią i wrócił do zabawy z Emily.
- To jest Max? -spytała spoglądając na golden retrievera.
Kiwnąłem głową i pochyliłem się nad psem odczepiając mu od obroży smycz.
- No stary, jesteś wolny -zaśmiałem się lekko popychając go w stronę innych czworonogów.
Szczeniak spojrzał na Subera i Brego po czym wlazł na większego psa i położył się na jego plecach wesoło merdając ogonem.

?

Od Vanessy do Maksa

0 | Skomentuj
- "Podobno ma lecieć jakaś fajna komedia. Co ty na to?"
- "Mnie pasuje. To do jutra"
-  "Na razie" 
Odłożyłam telefon na szafkę i oparłam się o oparcie fotela. Serb przestał się już wiercić na moich kolanach, więc pewnie zasnął. Zdjęłam go delikatnie, tak by się nie obudził i położyłam na kanapie, a sama ruszyłam do łazienki. Po szybkim prysznicu podążyłam do swojego pokoju i niemal natychmiast zasnęłam.

?

Od Maksa do Vanessy

0 | Skomentuj
- "Mam nockę od północy."
- "No to co powiesz na 13? :)"
- "Jasne, to może kino? Nie tylko wieczorami puszczają fajne filmy. Tylko powiedz, na co chciałabyś iść. ;)"
Ponownie położyłem telefon obok siebie czekając na odpowiedź dziewczyny a w między czasie oglądając jakiś serial kryminalny i głaszcząc Aleksa który wcisnął się obok mnie.

?

Od Emily do Tiago

0 | Skomentuj
Po skończonej lekcji, wróciłam do domu, po drodze wstąpiłam jeszcze do zoologicznego i kupiłam nowe szelki dla Brego, ponieważ tamte przegryzł. Widząc te fajne zabawki, nie mogłam się powstrzymać, wzięłam kilka. Podobał im się mój zakup, z czego się cieszyłam. Poszłam pod prysznic, następnie przebrałam się w dresy, dodatkowo założyłam bluzkę i buty.

Napiłam się wody, następnie zapięłam oba psy na smycze i ruszyliśmy w kierunku parku. Sauber ładnie szedł przy mojej nodze, natomiast Brego trochę szarpał i plątał się między nogami, ale wiem że się nauczy, w końcu dużo rzeczy papuguje po Sauberze. [...] Doszliśmy do parku, rzuciłam Bokserowi jego piłkę natomiast razem z Bregim usiadłam na trawie i usiłowałam nauczyć go sztuczek, co chwilę rzucając piłkę Sauberowi.
- Cześć. - usłyszałam znajomy głos.
- O, hej. - uśmiechnęłam się, widząc Tiago.

Ti?

Od Tiago do Emily

0 | Skomentuj
Rano po tym jak zdążyłem się już ogarnąć i zjeść śniadanie chwyciłem smycz Max'a i wyszedłem z nim na spacer. Maszerowaliśmy środkiem miasta aż w końcu przechodząc koło placu natknąłem się na typka, który dzień wcześniej napastował Emily. Co więcej on także mnie rozpoznał.
- Radzę ci gówniarzu byś trzymał się z dala od nie swoich spraw -powiedział mijając mnie.
- A ja radzę nie nachodzić młodych dziewczyn gdzieś w ciemnych zaułkach, bo takiego typka jak pan można uznać za gwałciciela. -burknąłem od niechcenia.
- Jeszcze pożałujesz... Módl się by mnie więcej nie spotkać, bo będziesz miał przechlapane.
- Już się boję -przewróciłem oczami i ruszyłem dalej zostawiając za sobą wściekłego mężczyznę.

Emi?

Od Emily do Tiago

0 | Skomentuj
- Tak, na razie. - uśmiechnęłam się.
Chłopak odszedł, ja, po kilku minutach również wróciłam do domu. [...] Następnego dnia po południu miałam trening, dlatego też w torbę spakowałam dresy, koszulkę i trampki po czym ruszyłam w stronę klubu. Ku mojemu nieszczęściu natknęłam się na Reya, na środku ulicy starał się trzymać fason.
- Zdecydowałaś się? - spytał i zaczął mi na nowo opowiadać o tym ile bym nie zarabiała itp.
- Nie! Odpieprz się ode mnie w końcu! - krzyknęłam ściągając na siebie wzrok wszystkich przechodni.
Weszłam do klubu trzaskając za sobą drzwiami, poprosiłam ochroniarza który obok nich stał, aby nie wpuszczał i przepędził stąd tego faceta, gdy się zgodził, poszłam się przebrać.

?

Od Tiago do Emily

0 | Skomentuj
- Mam psa -odparłem przypominając sobie swojego szalonego szczeniaka- Wabi się Max.
- Może kiedyś ich ze sobą poznamy? -spytała wskazując na Saubera- Może się polubią?
- Mam nadzieję. że przypadnie mu gustu bardziej niż ja -zaśmiałem się- Bo inaczej mój psiak może mieć problemy.
Wprawdzie nie podejrzewałbym Saubera o to by mógł zaatakować innego psa, ale Max w starciu z nim nie miałby żadnych szans. No chyba, że rozbroiłby go swoim urokiem.
- To ja będę już leciał -wstałem z ławki i poprawiłem dłonią włosy- Masz mój numer to się jakoś umówimy -podałem jej karteczkę z numerem mojego telefonu, którą wyciągnąłem z kieszeni kurtki.

Emily?

Od Emily do Tiago

0 | Skomentuj
- Przejdzie mu. - stwierdziłam.
Sauber zaszczekał niezadowolony i odwrócił głowę tym samym przerywając ich kontakt wzrokowy. Chłopak uśmiechnął się pod nosem opierając o oparcie.
- Uparty. - stwierdził.
- A ty masz, swojego czworonożnego przyjaciela? - spytałam.

?

Od Tiago do Emily

0 | Skomentuj
- Coś w tym stylu -odparłem i widząc minę psa Emily zaśmiałem się- Chyba mnie nie polubił.
- Eeee...On tak ma z nieznajomymi -uśmiechnęła się.
Wyciągnąłem rękę w stronę Saubera, a ten przeniósł spojrzenie z mojej twarzy na dłoń. Obserwował ją bacznie, a gdy zbliżyłem ją na tyle by go pogłaskać warknął cicho.
- Dobra, nie to nie -udałem obrażonego i cofnąłem dłoń.
- Daj spokój -Emi zaśmiała się widząc jak przedrzeźniam jej psa patrząc na niego tym samym spojrzeniem, jakim on patrzył na mnie.

Emi?

Od Vanessy do Maksa

0 | Skomentuj
- "I tak musiałam wyjść jeszcze z psem" -odpisałam i zdjęłam z siebie przemokniętą kurtkę.
Ściągnęłam buty i zostawiwszy je w korytarzu weszłam do kuchni. Usiadłam na fotelu pozwalając Serbowi wskoczyć na moje kolana. Po chwili mój telefon znów się odezwał.
- "Nie zazdroszczę." -przeczytałam na głos.
- "Bo nawet nie ma czego ;) To jak spotkamy się jutro?"
- "Z chęcią"
- "O której kończysz pracę?"

Maks?

Od Maksa do Vanessy

0 | Skomentuj
Dziewczyna tak szybko wyszła z pomieszczenia, że nawet nie zdążyłem zaproponować jej powiezienia, żeby nie musiała moknąć. Po kilku minutach również wróciłem do domu, nasypałem w miskę Aleksa karmy, wymieniłem mu wodę po czym położyłem się na kanapę i napisałem do dziewczyny.
- "Tak szybko uciekłaś, mogłem cię odwieźć"
Położyłem telefon obok siebie i włączyłem telewizor.

?

Od Vanessy do Maksa

0 | Skomentuj
- Pewnie -odparłam wyciągając telefon.
Szybko zanotowałam numer Maksa i schowałam komórkę do kieszeni.
- To ja będę lecieć -pożegnałam się z chłopakiem i Aleksem- Do zobaczenia
Wyszłam na zewnątrz żałując, że nie mieszkam bliżej. Lało strasznie mocno, a jakby tego było mało ciszę co chwilę przerywał głośny grzmot.
- Lepiej być nie mogło -burknęłam zakładając kaptur.
Szybkim krokiem pokonałam drogę do domu i cała przemoknięta weszłam do środka.
- Serb...no nie -westchnęłam na widok psiaka ciągnącego w pysku smycz.
Jak widać jemu ta okropna pogoda w ogóle nie jest przeszkodą do spaceru.
- No dobra, ale tylko na chwilę. -przypięłam smycz do obroży Serba i zniosłam go po schodach na dół.

Maks?

Od Emily do Tiago

0 | Skomentuj
W pewnym momencie słysząc czyjś głos podskoczyłam, lecz gdy zobaczyłam znajomego mi chłopaka uśmiechnęłam się lekko.
- Trzeba sobie jakoś radzić. - stwierdziłam robiąc dla niego miejsce na ławce. - Nocny spacer? - spytałam gdy usiadł obok mnie.
Sauber spojrzał na niego z dystansem, po czym położył się obok mojej nogi dalej bacznie go obserwując.

?

Od Maksa do Vanessy

0 | Skomentuj
- Niebezpieczna praca. - stwierdziła po chwili ciszy.
- Może czasem... ale nie przeszkadza mi to. Trochę adrenaliny w życiu się przydaje. - uśmiechnąłem się lekko.
Dziewczyna odwzajemniła uśmiech i wzięła kolejny łyk gorącego napoju, w pewnym momencie zaczęło lać a niebo rozjaśnił piorun i zaraz za nim słychać było grzmot. Aleks wyciągnął sobie jedną chusteczkę i położył i ją na kolanach po czym zaczął piszczeć.
- Gorzej jak z dzieckiem... - westchnąłem i wytarłem mu pysk. - Jak by ten koleś, albo jakiś inny zaczął cię nachodzić, no albo po prostu chciałabyś się spotkać... może dam ci swój numer? - zaproponowałem z lekkim uśmiechem.

?

Od Tiago do Emily

0 | Skomentuj
Późnym wieczorem postanowiłem wracać już do domu. Przeszedłem przez ulicę i już miałem ruszyć kolejną ulicą przez centrum, gdy mój wzrok zatrzymał się na pobliskim parku. W sumie to przechodząc tędy wcześniej dotrę do domu.
Podążyłem alejką przed siebie wlokąc nogę za nogą. Ludzi nie było zbyt wielu ale mój wzrok i tak wyłapał z pomiędzy nich znajomą twarz. Emily siedziała na ławce kawałek dalej bawiąc się z jakimś psem.
- Niezłą ochronę sobie załatwiłaś -zaśmiałem się podchodząc do nich.

Emily?

Od Emily do Tiago

0 | Skomentuj
Gdy chłopak zniknął, ruszyłam w stronę serwisu gdzie oddałam swój telefon, kazali mi przyjść po niego jutro rano. Niemal cały dzień, przesiedziałam w klubie i ćwiczyłam nasz nowy układ którego jeszcze nie do końca opanowałam. Gdy wyszłam, było już ciemno, szybkim krokiem ruszyłam do domu. Tam wzięłam prysznic, zjadłam coś i wyszłam z Sauberem na dwór, do parku. Usiadłam na ławce i spuściłam go ze smyczy, ten po kilu minutach wrócił i przednimi łapami wpakował mi się na kolana.
- Chyba już nigdzie bez ciebie nie wyjdę. - uśmiechnęłam się głaszcząc go.

?

Od Vanessy do Maksa

0 | Skomentuj
Złapałam w ręce swój kubek z gorącą czekoladą i wzięłam spory łyk. Tu było tak ciepło i miło, że nie dziwiłam się, że moi nowi znajomi są tu stałymi bywalcami.
- Ten koleś, którego powaliłeś w barze -zaczęłam spoglądając na Maksa- Trenujesz może sztuki walki?
- Nie -zaśmiał się- Jestem antyterrorystą.
Uniosłam brwi do góry ze zdziwienia. Tego nigdy bym się nie spodziewała.
- Ciężka robota?
- Czasem. Ale w sumie nie jest tak źle jak się może wydawać.
Wzięłam kolejny łyk i spojrzałam na Aleksa, który już kończył soje zamówienie.

Maks?

Od Tiago do Emily

0 | Skomentuj
- Acha.... -postanowiłem nie wnikać w to co to była za sprawa, której dziewczyna nie chciała wykonać- Tiago.
- Emily -uścisnęła dłoń, którą do niej wyciągnąłem.
- Jakby ten facet dalej cię nachodził, a chciałabyś pomocy -wskazałem na budynek, w którym mieszkam- To wal śmiało.
Emily uśmiechnęła się lekko wciąż oglądając zniszczony telefon. Z tym niestety nie mogę jej już pomóc. Wyszedłem na główną ulicę i skręciłem za róg na małe, obskurne osiedle, na którym mieszkał mój znajomy. Postanowiłem sobie do niego wpaść i wypić, no i może wracając znów spotkam tę dziewczynę, bo swoją drogą nie była taka zła.

Emi?

Od Maksa do Vanessy

0 | Skomentuj
- A dla ciebie Aleks, to co zawsze? - uśmiechnęła się na co pies zaszczekał i zajął miejsce na kanapie obok mnie.
- Jesteśmy tu dość częstymi gośćmi. - uśmiechnąłem się lekko, widząc jej zdziwienie.
Po kilku minutach kelnerka przyniosła dla nas kubki czekolady no i dwie rurki z kremem dla Aleksa.

?

Od Emily do Tiago

0 | Skomentuj
- Tak, wszystko z nim ok. - powiedziałam po chwili namysłu.
Chyba musiałabym go jakoś efektownie spławić, żeby w końcu dał mi spokój. Ale... czy to w ogóle możliwe? Z tego co mi wiadomo, on nigdy nie odpuszcza dopóki nie osiągnie tego czego chce. Ale przepraszam bardzo, nie dam się zeszmacić, mam swoją godność.
- Jesteś pewna, że nie chcesz mi powiedzieć kto to był? - spytał obojętnie.
- Praktycznie go nie znam, chce żebym zrobiła dla niego coś, czego nie chce. - wyjaśniłam podnosząc z ziemi telefon.
Super, rozbita szybka... niedługo to ja z domu przestanę wychodzić.

?

Od Vanessy do Maksa

0 | Skomentuj
- Niech będzie -podążyłam za Maksem i Aleksem w stronę najbliższej kawiarni.
Na całe szczęście było można tam wprowadzać zwierzęta, bo szczerze to nie miałam ochoty zostawiać psa w taką pogodę na podwórku nawet jeśli nie należał do mnie.
- Dwie gorące czekolady -powiedziałam do kelnerki i zajęłam miejsce przy stoliku.

Maks?

Od Maksa do Vanessy

0 | Skomentuj
- Mam siostrę w swoim wieku, Emily. - powiedziałem. - A ty?
- Starszego brata, Taigo. - odpowiedziała.
W pewnym momencie zaszło słońce, zaczął wiać wiatr a w związku z tym zrobiło się zimno. Dotychczas niebieskie niebo, pokryły czarne chmury.
- Chyba będzie padać, co powiesz na gorącą czekoladę? - zaproponowałem z lekkim uśmiechem.

?

Od Tiago do Emily

0 | Skomentuj
Spojrzałem na dziewczynę przeszywającym wzrokiem. Niestety przybyłem tu zbyt późno by usłyszeć chodź kawałek rozmowy, z którego czegoś bym się dowiedział ale może ona mi coś wyjaśni?
- Nie ma sprawy -wzruszyłem ramionami- Kto to był?
- Nikt -powiedziała kierując wzrok w miejsce gdzie mężczyzna zniknął.
- Jasne... -westchnąłem.
Moja ciekawość musiała tym razem pogodzić się z tym, że nic z niej nie wyciągnę.
- A z twoją ręką wszystko ok? -spytałem
Skoro już tu jestem i jej pomogłem to powinienem się chyba upewnić czy wszystko w porządku. Nie to żeby zaraz obchodził mnie los tej dziewczyny ale nawet jeśli jej nie znam to nie życzę jej pobicia przez typa prawie dwa razy większego od niej.

Emily?

Od Vanessy do Maksa

0 | Skomentuj
- Nie ma sprawy. Nie czekałam długo -powiedziałam wstając z ławki- A to kto?
- Aleks -odparł głaszcząc psa po łebku- On też chciał iść.
Podrapałam zwierzaka za uszami obserwując jak macha ogonem z radości.
- Chyba cię polubił
- Mam nadzieję -uśmiechnęłam się- Bo nie chciałabym mieć w nim wroga.
Wprawdzie Aleks nie był większy ode mnie ale i tak jak na psa był dość rosły. No i te kły...
- To idziemy? -spytał Maks
- No pewnie
Ruszyliśmy alejkami w parku wolnym krokiem. Z początku panowało między nami milczenie jednak chłopak szybko je przerwał.
- Długo tu mieszkasz?
- Przeprowadziłam się jakiś miesiąc temu
- Gdzie mieszkałaś wcześniej?
- W Australii -zaśmiałam się widząc minę Maksa- Tak, tak daleko, prawda?
- No rzeczywiście.
- A ty gdzie mieszkałeś wcześniej?
- W Niemczech, czyli nieco bliżej niż ty -uśmiechnął się
- No racja. Masz rodzeństwo?

Maks?

Od Emily do Taigo

0 | Skomentuj
Poranek, jak co dzień. Obudził mnie budzik i ta wkurzająca piosenka, ych... chyba trzeba ją zmienić. Skierowałam wzrok na zegarek, dochodziła 6. Lubię swój dość aktywny tryb życia, ale poleniuchować też lubię. Ale w tygodniu nie mam na to czasu, ach, już się nie mogę doczekać soboty. Wygrzebałam się spod ciepłej kołdry i poszłam pod prysznic, następnie w samej czarnej bieliźnie stanęłam przed szafą, jak co dzień zastanawiając się co ubrać. W końcu wybrałam dresy, koszulkę i bluzę. Za oknem świeciło słońce, dlatego też mogłam pozwolić sobie na taki strój.
Zjadłam płatki, jeszcze przedtem nakarmiłam Brego i Saubera. Po posiłku, wyszłam z domu kierując się na najbliższy sklep, musiałam kupić mleko i parę innych rzeczy. Gdy szłam spokojnie ulicą, niespodziewanie ktoś wciągnął mnie do jakiegoś zaułka, był to oczywiście Rey.
- Czego chcesz? 
- Zdecydowałaś się już?
- Nie! Nie, nie i nie, nie zgodzę się na to. - zmarszczyłam brwi, mężczyzna spojrzał na mnie gniewnie. - Nie boję się ciebie. - skłamałam.
- Zobaczymy. - zaśmiał się głośno, złapał mnie za nadgarstek i przycisnął do ściany.
- Puść, to boli! - warknęłam.
Chciał już coś powiedzieć, jednak przerwało mu chrząknięcie jakiegoś chłopaka. Puścił mnie.
- Policzymy się później. - powiedział cicho, tak, żebym tylko ja go usłyszała. 
Odszedł, zniknął za ścianką. 
- Dzięki. - powiedziałam kierując wzrok na chłopaka, łapiąc się za nadgarstek a następnie obie dłonie chowając do kieszeni bluzy.

Tiago?

Od Maksa do Vanessy

0 | Skomentuj
Rano trochę zaspałem, w pośpiechu poszedłem do łazienki, wziąłem szybki prysznic, umyłem zęby, ogarnąłem włosy. Ubrałem bluzkę, dresy i buty.
Zjadłem coś na szybko i już miałem wychodzić, kiedy zatrzymał mnie Aleks upierając się że też musi iść. Jako że nie chciałem się już bardziej spóźnij, wziąłem go ze sobą. Gdy doszliśmy do parku, byliśmy spóźnieni jakieś 5 minut, może trochę więcej.
- Wybacz za spóźnienie, ale budzik mi nie zadzwonił. - powiedziałem przepraszająco.

?

Od Vanessy do Maksa

0 | Skomentuj
Następnego dnia po śniadaniu od razu zbiegłam do swojego pokoju by przygotować się na spotkanie z Maksem. Otworzyłam szafę po czym wyjrzałam za okno. Było chłodno ale dość słonecznie, więc zdecydowałam się na czarne dżinsy, biały top i czerwoną koszulę w kratę. Zarzuciłam na wierzch skórzaną kurtkę i w pośpiechu wybiegłam na zewnątrz żegnając się jeszcze z Serbem.
Wybiegłam z klatki i spojrzałam na zegarek. Do spotkania zostało już niewiele czasu ale park był niedaleko, więc nie musiałam się śpieszyć. Wolnym krokiem przeszłam przez jezdnię i minąwszy kilka kolejnych ulic dotarłam na miejsce. Maksa jeszcze nie było, więc podeszłam do jednak z ławek i usiadłam na niej rozglądając się niecierpliwie.

Maks?

Od Maksa do Vanessy

0 | Skomentuj
- Cześć. - uśmiechnąłem się lekko.
Gdy dziewczyna zniknęła, wyciągnąłem z kieszeni telefon, było już dość późno. Westchnąłem, wstałem. Założyłem bluzę i wyszedłem z pomieszczenia, wsiadłem w auto i ruszyłem pod budynek w którym pracowałem, dzisiaj jeśli dobrze pójdzie, nie będzie żadnych wezwań, zostaną mi tylko jakieś papiery do wypełnienia i koniec.

?

Od Vanessy do Maksa

0 | Skomentuj
- Ok -kiwnęłam głową- Ale może napijesz się czegoś innego? -zniknęłam za barem nim cokolwiek zdążył odpowiedzieć.
Wyłożyłam na blat dwie szklanki i nalałam soku. Chwyciłam je w dłonie i pomaszerowałam do stolika przy którym siedział Maks.
- Proszę -podałam mu napój
- Dzięki -odparł biorąc pierwszy łyk
Przez najbliższe pół godziny udało nam się spokojnie porozmawiać i pośmiać. Czas leciał naprawdę szybko i nim się obejrzałam w klubie zrobił się już ogromny ruch.
- Van! Co ty robisz? Wracaj do pracy! -usłyszałam krzyk brata
- Oh, zaraz! -odkrzyknęłam- Spotkamy się jeszcze? -spytałam Maksa podnosząc się z krzesła.
- Na pewno.
- Może jutro w parku -spytałam- Pójdziemy gdzieś i pogadamy...
- Van! -jeszcze raz usłyszałam krzyk Tiago
- Yh...To narazie -powiedziałam żegnając się z chłopakiem.

Maks?

Od Maksa do Vanessy

0 | Skomentuj
- Drobiazg. - uśmiechnąłem się lekko. - Wiesz, że możesz zgłosić to na policję? - spytałem.
- Niby tak, ale... nie uwierzą mi. - wzruszyła lekko ramionami.
- Jestem innego zdania. - powiedziałem wskazując na kamery, które były niemal wszędzie.
Dziewczyna skierowała wzrok na nie, a następnie znów na mnie.
- Jeśli wróci, na pewno to zrobię. Tak przy okazji, jestem Vanessa. - uśmiechnęła się. - Chcesz drinka? - spytała.
- Maks. - odwzajemniłem gest. - Nie, raczej w środku tygodnia nie bardzo, ale dzięki. - dodałem.

?

Od Vanessy

0 | Skomentuj
- Yhm, yhm -usłyszałam za plecami głośne chrząknięcie.
- Tak? -spytałam odkładając pustą szklankę na ladę- Co podać?
Facet spojrzał na mnie dziwnym wzrokiem, a ja miałam wrażenie, że próbuje mnie poderwać, co było co najmniej śmieszne.
- Drinka poproszę -uśmiechnął się raz jeszcze przenosząc spojrzenie z mojej twarzy na szklankę, do której właśnie nalewałam zamówionego drinka.
- Może wyskoczymy dziś gdzieś? -spytał biorąc duży łyk- Co ty na to?
Wytrzeszczyłam oczy ze zdumienia i z trudem powstrzymałam się od śmiechu. Mężczyzna był co najmniej dwa razy starszy ode mnie i w dodatku wyglądał na zwykłego pijaka. Lekko posiwiałe, tłuste włosy i żółte zęby z pewnością nie zachęcą mnie do spotkania.
- Nie sądzę by był to dobry pomysł -mruknęłam
- Czemu? -facet nie dawał za wygraną.
Wstał z krzesła i obszedł ladę tak, że teraz znajdował się tuż za mną.
- Co ty robisz? -spytałam gdy położył swoje dłonie na moich plecach- Pogięło cię?
Odepchnęłam mężczyznę ale ten tylko zaśmiał się głośno i zaraz znów mnie objął.
- Pomocy! -zaczęłam drzeć się na cały bar.
Nagle poczułam, że uścisk się zluźnił i gdy obróciłam się zobaczyłam jakiegoś chłopaka mniej więcej w moim wieku, który odciągał podpitego faceta od lady. Chwilę potem wyrzucił go z klubu.
- Dzięki -powiedziałam podchodząc do nieznajomego.

Maks?